Styl motylkowy jest szybszy od stylu grzbietowego. W sportowej hierarchii szybkości kraul zajmuje pierwsze miejsce, motylkowy drugie, grzbietowy trzecie, a klasyczny czwarte. Różnicę potwierdzają rekordy świata na dystansie 50 metrów, choć delfin wymaga znacznie większego wydatku energetycznego i lepszej techniki.
Rekordy świata na 50 metrów
Dystans 50 metrów dobrze pokazuje potencjał szybkości każdego stylu, ponieważ ogranicza znaczenie wytrzymałości i mocno eksponuje siłę napędu, start oraz fazę podwodną. Według danych przywoływanych w dostarczonych materiałach rekord motylkowego jest lepszy od rekordu grzbietowego o 1,44 sekundy.
| Styl | Rekord świata na 50 m | Pozycja w rankingu szybkości |
|---|---|---|
| Motylkowy | 22,27 s – Andrii Govorov | 2. |
| Grzbietowy | 23,71 s – Hunter Armstrong | 3. |
| Kraul | 20,91 s – Cesar Cielo | 1. |
| Klasyczny | 25,91 s – Adam Peaty | 4. |
Rekordy nie oznaczają, że każdy pływak przepłynie motylkiem szybciej niż grzbietowym. Pokazują jednak maksymalny potencjał obu technik w warunkach rywalizacji sportowej. Wynik zależy także od poziomu zawodnika, startu, nawrotu, stroju i jakości fazy podwodnej.
Dlaczego motylkowy jest szybszy?
W stylu motylkowym ramiona pracują symetrycznie, a nogi wykonują tzw. ruch delfinowy. Fala przechodzi przez klatkę piersiową, biodra i nogi, dzięki czemu całe ciało uczestniczy w tworzeniu napędu. Prawidłowo wykonane dwa uderzenia nóg przypadają zwykle na jeden cykl pracy ramion. Pierwsze pomaga utrzymać pozycję ciała, drugie wzmacnia przesunięcie do przodu.
Grzbietowy wykorzystuje naprzemienną pracę ramion i nóg podobną do kraula, ale pływak leży na plecach. Taka pozycja ułatwia oddychanie, nie zawsze sprzyja jednak uzyskaniu równie silnego i ciągłego napędu jak w motylku. Ruchy są bardziej rozdzielone, a ciało nie wykorzystuje falowania w takim zakresie.
Na różnicę wpływają przede wszystkim następujące elementy mechaniki ruchu:
- Praca nóg – motylkowy wykorzystuje jednoczesne, falujące uderzenia z bioder, a grzbietowy naprzemienne kopnięcia o mniejszej amplitudzie.
- Symetria ruchu – w delfinie obie ręce i obie nogi pracują równocześnie, co pozwala wygenerować duży impuls napędowy.
- Zaangażowanie tułowia – motylkowy mocno wykorzystuje mięśnie brzucha, grzbietu, obręczy barkowej i bioder.
- Opór hydrodynamiczny – wynurzenie tułowia i głowy w motylku zwiększa opór, ale przy dobrej koordynacji jest kompensowane dużą siłą napędu.
- Faza podwodna – w obu stylach opływowa pozycja po starcie i nawrocie pozwala ograniczyć opór, lecz w motylku dodatkowy ruch delfinowy może długo podtrzymywać prędkość.
Motylkowy a grzbietowy – szybkość i koszt wysiłku
Wyższa prędkość motylkowego ma swoją cenę. Jednoczesna praca kończyn oraz falowanie całego ciała wymagają dużej siły, koordynacji i wydolności. Każdy błąd w rytmie może zaburzyć pozycję, zwiększyć opór i szybko odebrać pływakowi prędkość.
Grzbietowy jest wolniejszy, ale dla wielu osób łatwiejszy do utrzymania przez dłuższy czas. Twarz pozostaje nad wodą, a ruchy są naprzemienne i bardziej ekonomiczne. Nadal potrzebna jest kontrola ułożenia głowy, bioder i barków, ponieważ opadanie bioder albo zbyt wysokie unoszenie głowy zwiększa opór.
Który styl wybrać w praktyce?
Jeżeli celem jest wyłącznie najwyższa prędkość sprinterska, motylkowy ma przewagę nad grzbietowym. Jeżeli liczy się dłuższy wysiłek, swobodne oddychanie albo stopniowa nauka techniki, grzbietowy może być rozsądniejszym wyborem. Dla amatora tempo będzie zwykle bardziej zależeć od jakości techniki niż od samego stylu.
Przy motylkowym szczególne znaczenie ma poprawne falowanie i praca z bioder, a nie samo siłowe uderzanie nogami. W grzbietowym trzeba pilnować neutralnego ułożenia głowy, stabilnego tułowia i kierunku płynięcia. Zła technika w obu stylach zwiększa opór, przyspiesza zmęczenie i może przeciążać barki lub odcinek lędźwiowy.
Wniosek jest prosty: motylkowy wygrywa z grzbietowym pod względem maksymalnej szybkości, natomiast grzbietowy zwykle wymaga mniejszego kosztu energetycznego.